Które kremy najlepiej działają na podkrążone oczy?

Pracujesz przy komputerze? Zdarza ci się siedzieć czasem po nocach przy monitorze? Nieprzespane noce odbijają się na twoim zdrowiu, a szczególnie na wyglądzie twoich oczu. Skóra wokół nich jest wyjątkowo delikatna i podatna na wpływ czynników zewnętrznych takich jak suche powietrze czy silne nasłonecznienie. Warto więc zadbać o jej właściwą pielęgnację.

By mieć piękną skórę, potrzebujesz dobrego odżywienia i odpowiedniej ilości snu. Konieczne jest także stosowanie kosmetyków, które dostarczą jej cennych substancji od zewnątrz, wzmocnią płaszcz hydrolipidowy i pomogą rozwiązać problemy takie jak słabe naczynka krwionośne, przebarwienia czy trądzik.

Podkrążone oczy są najczęściej skutkiem zaburzeń krążenia w tkance podskórnej. Powodują one pojawienie się opuchlizny w postaci worków pod oczami oraz szarych lub brązowych cieni, a także miejscowego odwodnienia skóry, przyspieszającego pojawienie się w kącikach oczu zmarszczek, zwanych kurzymi łapkami. Podkrążone oczy mogą być wywołane chorobami wewnętrznymi, lub po prostu zmęczeniem. Spotyka się również dziedziczne skłonności do ciemnego odcienia skóry pod oczami, warto jednak zawsze zrobić podstawowe badania krwi ze szczególnym uwzględnieniem funkcji wątroby i nerek.

Jakie substancje powinien zawierać krem pod oczy?

Dobry krem na podkrążone oczy powinien mieć w składzie jak najmniej sztucznych składników, za to powinien zawierać naturalne substancje, które nie zamaskują problemu, ale odżywią i uelastycznią skórę oraz poprawią mikrokrążenie. Dobrze sprawdzają się takie substancje jak rutyna i wyciąg z miłorzębu dwuklapowego, które wzmacniają drobne naczynia krwionośne, zmniejszając opuchliznę i worki pod oczami. Cennym składnikiem jest kwas hialuronowy, który jest naturalnym „wypełniaczem” wiotkiej, odwodnionej skóry. Niezbędne w dobrym kremie są witaminy, które wesprą procesy regeneracji i ochronią tkankę przed atakiem wolnych rodników. Ciemne zabarwienie skóry z kolei rozjaśni arbutyna, substancja zawarta m.in. w mącznicy lekarskiej.

Wróć do bloga